Firma, która chce skorzystać z ulgi na złe długi i odzyskać podatek, musi o korekcie rozliczenia powiadomić kontrahenta.
Sprzedałeś towar, odprowadziłeś VAT, nie dostałeś zapłaty? Skorzystaj z ulgi na złe długi. Ci, którzy mają niezapłacone faktury sprzed dwóch lat, muszą się jednak bardzo spieszyć. Do końca roku trzeba wysłać zawiadomienie o korekcie niesolidnemu kontrahentowi i uzyskać potwierdzenie odbioru.
Ulga na złe długi to szansa na zwrot podatku dla firm, które mają kłopoty z nierzetelnymi klientami. Mogą skorygować VAT od dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju, jeśli uprawdopodobnią nieściągalność wierzytelności. Będzie to możliwe, jeśli należność nie została uregulowana w ciągu 180 dni od upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze.
Na skorzystanie z ulgi mamy tylko dwa lata (liczone od końca roku, w którym wystawiono fakturę). Tak że całą procedurę musimy rozpocząć już w tym roku.
Od czego zacząć? Od wysłania kontrahentowi zawiadomienia o zamiarze korekty i zdobycia potwierdzenia jego odbioru. Jeśli go nie mamy, nie odzyskamy podatku.
Nie jest to proste, gdy dłużnik unika kontaktu i nie odbiera korespondencji. Często się to zdarza, gdyż korekta u sprzedawcy powoduje, że nabywca musi oddać odliczony wcześniej podatek naliczony. Nie jest więc zainteresowany współpracą.
Doręczenie zastępcze
Czy w takiej sytuacji można zastosować przepisy ordynacji podatkowej o doręczeniach? Pozwalają one uznać doręczenie za skuteczne nawet wtedy, kiedy adresat nie ma za bardzo ochoty odbierać przesyłki.
– Z ustawy o VAT wynika, że warunkiem korekty jest posiadanie potwierdzenia odbioru zawiadomienia przez kontrahenta – mówi Michał Galejczuk, doradca podatkowy, partner w Polish Advisory Group. – Ale odsyła ona jednocześnie do zasad doręczania pism określonych w ordynacji podatkowej. Sugeruje to, że zawiadomienie można uznać za skutecznie doręczone np. wówczas, gdy przeleży 14 dni na poczcie i będzie w tym czasie dwukrotnie awizowane. Przyjęcie odmiennej interpretacji w praktyce pozbawiałoby wierzyciela możliwości skorzystania z ulgi na złe długi, gdy dłużnik nie chce odbierać korespondencji.
Co zrobić, gdy już mamy potwierdzenie odbioru zawiadomienia lub możemy je uznać za skutecznie doręczone? Zaczekać dwa tygodnie. Prawo do ulgi przysługuje bowiem dopiero wówczas, gdy dłużnik nie ureguluje należności w ciągu 14 dni od otrzymania zawiadomienia. Korektę możemy zrobić dopiero w rozliczeniu za okres (miesiąc lub kwartał), w którym otrzymaliśmy potwierdzenie jego odbioru (lub uznaliśmy je za doręczone).
– Na wykazanie ulgi mamy więc czas do 25 stycznia – tłumaczy Michał Galejczuk. – Najważniejsze, żeby zdążyć doręczyć zawiadomienie dłużnikowi do końca grudnia. Nawet jeśli dwutygodniowy termin na zapłatę należności upłynie w styczniu, w deklaracji składanej w tym miesiącu możemy zrobić korektę rozliczenia i odzyskać VAT.
Sporo warunków
O zamiarze skorygowania podatku trzeba też poinformować urząd skarbowy. Dłużnikowi i fiskusowi przesyłamy także zawiadomienie o samej korekcie.
Aby skorzystać z ulgi, trzeba też spełnić inne warunki. VAT można odzyskać tylko z faktury dokumentującej sprzedaż na rzecz zarejestrowanego, czynnego podatnika VAT. Nie skorzystamy z ulgi, jeśli współpracowaliśmy z przedsiębiorcą zwolnionym z VAT lub sprzedawaliśmy towary osobom fizycznym, które nie są podatnikami.
Nasz kontrahent nie może być w momencie transakcji w trakcie postępowania upadłościowego ani likwidacji. Musimy też sprawdzić‚ czy dłużnik jest czynnym podatnikiem VAT w momencie korekty. Oczywiście warunek ten musi spełniać również wierzyciel. Podczas korekty dłużnik może się natomiast znajdować w trakcie postępowania upadłościowego lub likwidacji.
Wierzytelność powinna być wcześniej wykazana w deklaracji jako opodatkowany obrót. Nie może być też zbyta.
czwartek, 14 czerwca 2012
JAK SKORZYSTAĆ Z ULGI ZA ZŁE DŁUGI
Firma, która chce skorzystać z ulgi na złe długi i odzyskać podatek, musi o korekcie rozliczenia powiadomić kontrahenta.
Sprzedałeś towar, odprowadziłeś VAT, nie dostałeś zapłaty? Skorzystaj z ulgi na złe długi. Ci, którzy mają niezapłacone faktury sprzed dwóch lat, muszą się jednak bardzo spieszyć. Do końca roku trzeba wysłać zawiadomienie o korekcie niesolidnemu kontrahentowi i uzyskać potwierdzenie odbioru.
Ulga na złe długi to szansa na zwrot podatku dla firm, które mają kłopoty z nierzetelnymi klientami. Mogą skorygować VAT od dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju, jeśli uprawdopodobnią nieściągalność wierzytelności. Będzie to możliwe, jeśli należność nie została uregulowana w ciągu 180 dni od upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze.
Na skorzystanie z ulgi mamy tylko dwa lata (liczone od końca roku, w którym wystawiono fakturę). Tak że całą procedurę musimy rozpocząć już w tym roku.
Od czego zacząć? Od wysłania kontrahentowi zawiadomienia o zamiarze korekty i zdobycia potwierdzenia jego odbioru. Jeśli go nie mamy, nie odzyskamy podatku.
Nie jest to proste, gdy dłużnik unika kontaktu i nie odbiera korespondencji. Często się to zdarza, gdyż korekta u sprzedawcy powoduje, że nabywca musi oddać odliczony wcześniej podatek naliczony. Nie jest więc zainteresowany współpracą.
Doręczenie zastępcze
Czy w takiej sytuacji można zastosować przepisy ordynacji podatkowej o doręczeniach? Pozwalają one uznać doręczenie za skuteczne nawet wtedy, kiedy adresat nie ma za bardzo ochoty odbierać przesyłki.
– Z ustawy o VAT wynika, że warunkiem korekty jest posiadanie potwierdzenia odbioru zawiadomienia przez kontrahenta – mówi Michał Galejczuk, doradca podatkowy, partner w Polish Advisory Group. – Ale odsyła ona jednocześnie do zasad doręczania pism określonych w ordynacji podatkowej. Sugeruje to, że zawiadomienie można uznać za skutecznie doręczone np. wówczas, gdy przeleży 14 dni na poczcie i będzie w tym czasie dwukrotnie awizowane. Przyjęcie odmiennej interpretacji w praktyce pozbawiałoby wierzyciela możliwości skorzystania z ulgi na złe długi, gdy dłużnik nie chce odbierać korespondencji.
Co zrobić, gdy już mamy potwierdzenie odbioru zawiadomienia lub możemy je uznać za skutecznie doręczone? Zaczekać dwa tygodnie. Prawo do ulgi przysługuje bowiem dopiero wówczas, gdy dłużnik nie ureguluje należności w ciągu 14 dni od otrzymania zawiadomienia. Korektę możemy zrobić dopiero w rozliczeniu za okres (miesiąc lub kwartał), w którym otrzymaliśmy potwierdzenie jego odbioru (lub uznaliśmy je za doręczone).
– Na wykazanie ulgi mamy więc czas do 25 stycznia – tłumaczy Michał Galejczuk. – Najważniejsze, żeby zdążyć doręczyć zawiadomienie dłużnikowi do końca grudnia. Nawet jeśli dwutygodniowy termin na zapłatę należności upłynie w styczniu, w deklaracji składanej w tym miesiącu możemy zrobić korektę rozliczenia i odzyskać VAT.
Sporo warunków
O zamiarze skorygowania podatku trzeba też poinformować urząd skarbowy. Dłużnikowi i fiskusowi przesyłamy także zawiadomienie o samej korekcie.
Aby skorzystać z ulgi, trzeba też spełnić inne warunki. VAT można odzyskać tylko z faktury dokumentującej sprzedaż na rzecz zarejestrowanego, czynnego podatnika VAT. Nie skorzystamy z ulgi, jeśli współpracowaliśmy z przedsiębiorcą zwolnionym z VAT lub sprzedawaliśmy towary osobom fizycznym, które nie są podatnikami.
Nasz kontrahent nie może być w momencie transakcji w trakcie postępowania upadłościowego ani likwidacji. Musimy też sprawdzić‚ czy dłużnik jest czynnym podatnikiem VAT w momencie korekty. Oczywiście warunek ten musi spełniać również wierzyciel. Podczas korekty dłużnik może się natomiast znajdować w trakcie postępowania upadłościowego lub likwidacji.
Wierzytelność powinna być wcześniej wykazana w deklaracji jako opodatkowany obrót. Nie może być też zbyta.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY
Nie Daj Sie Wystraszyc - Twoja Mala Firma Moze Tez z Powodzeniem Konkurowac z Kolosami!
Autorem artykułu jest Wanda Loskot
Male firmy czesto konkuruja z duzymi. I to z ogromnym powodzeniem. Bo niczym w walce Dawida z Goliatem, to co jest przewaga wielkiej firmy jest takze jej slaboscia.
Ostatnio wyczytalam w czacie na stronach Biznesmana:
"Male firmy konkuruja z malymi, a duze z duzymi.
Tylko cud moze to zmienic."
Oj! Bardzo bledne uogolnienie! To raczej marzenie tych wielkich kolosow i ich doradcow marketingowych. Jesli jestes wlascicielem malej firmy, nie daj sie na to nabrac!
Male firmy czesto konkuruja z duzymi. I to z ogromnym powodzeniem. Bo niczym w walce Dawida z Goliatem, to co jest przewaga wielkiej firmy jest takze jej slaboscia.
Kiedys wykorzystal te piete achillesowa duzych firm Bill Gates. Kiedys calkowicie wykosil z konkurencji wielka IBM, ktora byla zbyt zapatrzona w te swoja wielkosc by zauwazyc swoja arogancje i ignorancje. Nie potraktowali powaznie wzrastajacego zainteresowania komputerami wsrod zwyklych smiertelnikow i Gates to ich zagapienie wykorzystal.
Jedna z moich ulubionych przypadkow to historia malej pizzerri Pizza City w Terre Haute, w poblizu uniwersytetu stanu Indiana. Kiedy kolos Pizza Hut wkroczyl do Terra Haute, ich kampania marketingowa zaczela sie od umieszczenia masy ogloszen w prasie czytanej przez studentow. Ta kosztowna kampania obiecywala darmowa pizze kazdemu kto im przyniesie 30 kuponow znizkowych do istniejacej juz konkurencji.
Intencja kolosa bylo oczywiscie wyczyszczenie rynku z konkurencyjnych kuponow...
Niestety ten przewrotny pomysl sie zemscil ogromnie na Pizza Hut bo maly przedsiebiorca nie skapitulowal i nie uciekl jak zraniony pies z podkulonym ogonem. Postanowili pokonac Goliata sprytem!
Czytaj uwaznie, zeby sie w tym nie pogubic, nie potrzbujesz kalkulatora do liczenia, ale nazwy sa do siebie podobne...
Niemal nastepnego dni niewielka Pizza City zakupila cala strone w jednym ze studenckich czasopism o nakladzie 10,000 egzemplarzy - umiezczono la na tej stronie 30 kuponow do swojego skromnego shopu oferujac w kazdym z nich dolara znizki.
Od razu zaczal sie tam istny cyrk, bo oznaczalo to, ze kazdy egzemplarz z tego 10-tysiecznego nakladu czasopisma, ktore bylo rozprowadzane gratuisowo, mogl byc natychmiast zamieniony na wielka pizze wartosci 10 dolarow. Wystarczylo wyciac te 10 kuponow i przyniesc je do Pizza Hut.
Chwila moment - mozesz powiedzie w zdziwieniu. - Dlaczego Pizza City mialaby wydawac pieniadze na drukowanie kuponow do Pizza Hut? - Swietne pytanie, czytaj dalej...
Jak sobie latwo wyobrazic, studenci szybko zauwazyli nadarzajaca sie im okazje. Odbylo sie masowe polowanie na to gratisowe czasopismo z kuponami. Niektorzy studenci mieli kilka a nawet kilkanascie numerow. A wiec o wiele wiecej osob zjawilo sie w Pizza Hut niz sie tam spodziewano. Byla tam ogromna kolejka po te darmowa pizze przez caly dzien, do wieczora.
Nastepnego dnia kolos skapitulowal i wycofal swa oferte darmowej pizzy za 30 kuponow. Mieszkancy sie do dzisiaj sie podsmiechuja z Pizza Hut. I do dzisiaj kolosowi nie udalo sie wygraz w konkurencji z mala firma, bo to wlasnie Pizza City w dalszym ciagu sie cieszy najwieksza popularnoscia w Terra Haute.
Wielkie firmy dostaja na amerykanskim rynku w tylek od malych na porzadku dziennym - i to we wszystkich dziedzinach. Polskie firmy bez watpienia takze potrafia to robic na polskim rynku. Nie trzeba zadnego cudu, potrzebny jest tylko inteligenthy plan marketingowy.
---Jesli chcesz wiedziec wiecej, odwiedz http://SukcesTwojejFirmy.com gdzie znajdziesz duzo wartosciowych porad amerykanskiej trenerki Wandy Loskot - takze gratisowe audio-kursy, internetowe warsztaty i prowadzone na żywo tele-konferencje.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl